OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Rezerwy: Zrobili swoje i mają trzecie miejsce ! [aktualizacja]

2021-06-11
Marcin Gołosz
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

W ostatnim meczu sezonu 2020/21 podopieczni trenera Jarosława Zadylaka walczyli zarówno z pogodą - skrajnie wyczerpujący upał, jak i z rywalami, którzy tanio skóry nie sprzedali. Finalnie tyszanie wygrali 2:0 z LKS Czaniec, notując dwunastą z rzędu wygraną.

Wzięli rywali na wysokie obroty

Już w pierwszych dziesięciu minutach miejscowi z sprawą Machowskiego mogli objąć prowadzenie, ale dwukrotnie młody zawodnik GKS Tychy nie znalazł sposobu na Felscha. Inaczej było w 13. minucie, kiedy to Krężelok przymierzył z 11 metra i precyzyjnym strzałem nie do obrony otworzył wynik meczu.

Tyszanie chcieli iść za ciosem, ale ich skuteczność tego dnia była na niższym niż zwykle poziomie. Swoje okazje mieli bracia Rutkowscy, Misztal czy Paluch, ale za każdym razem piłka albo wędrowała obok bramki albo trafiała w ręce golkipera gości.

Przyjezdni pierwszą, groźną sytuację stworzyli w 36. minucie, kiedy to Nazdryn-Platnitski zdecydował się na strzał z pierwszej piłki będąc w okolicach ósmego metra. Na nasze szczęście obrońcy zdołali zablokować to uderzenie. Chwilę później Danę próbował zaskoczyć Handy, ale piłka i tym razem wyszła na rzut rożny.

Jeszcze przed przerwą "Trójkolorowi" mogli podwyższyć wynik meczu. Machowski idealnie obsłużył dograniem po przekątnej Stefaniaka, a ten w sytuacji sam na sam minimalnie chybił. Na domiar złego, chwilę później ten sam zawodnik z powodu urazu musiał opuścić boisko.

Przypieczętować zwycięstwo

Po zmianie stron tyszanie nadal kontrolowali przebieg meczu. W 55. kapitan GKSu przymierzył z rzutu wolnego, ale Felsch czujnie sparował piłkę na róg.

W dalszej części spotkania Krężęlok dwukrotnie próbował zaskoczyć bramkarza gości strzałami z dystansu, jednak bez efektu.

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry na podobny strzał zdecydował się Misztal z tą różnicą, że tym razem piłka trafiła do sieci i mieliśmy 2:0.

Nie przez przypadek wygrywa się jedenaście meczów z rzędu i tą jakość było dzisiaj widać na boisku. Wynik też oddaje się to, co się na nim działo. Mieliśmy swoje dwie okazje do strzelenia gola, ale nic z tego nie wyszło, a Tychy nie pozwoliły nam na nic więcej wygrywając zasłużenie - skwitował trener gości Szymon Waligóra.

W 82. minucie Paluch dograł prostopadła piłkę do wychodzącego na wolne pole Bartosza Rutkowskiego, ale temu we znaki znów wdał się Felsch broniąc uderzenie tyszanina nogami.

Cieszy kolejna wygrana i to, że mentalnie udźwignęliśmy ten mecz. Piłkarsko nie wyglądało to źle, mimo panującego upału. Chłopcy wykonali kawał dobrej roboty i dzięki temu zaliczyliśmy niezłą rundę wiosenną - podsumował trener Jarosław Zadylak.

Pewne czwarte miejsce, ale...

Zwycięstwo nad Czańcem otworzyło tyszanom drogę do podium, ale czy się na nim znajdą zależeć już będzie od wyniku meczu Pszczyny z Książenicami. Ewentualna porażka Unii da nam trzecie miejsce w tabeli, każdy inny wynik sprawi, iż GKS II Tychy sezon 2020/21 zakończy na czwartym miejscu.

... dopóki piłka w grze ! [aktualizacja]

Wobec sensacyjnego zwycięstwa Iskry Pszczyna nad Unią Książenice 6:3, tyszanie zrównali się liczbą punktów z rywalami. Lepszy bilans bramkowy sprawia jednak, że to "Trójkolorowi" kończą rozgrywki na najniższym stopniu podium.

GKS II TychyLKS Czaniec 2:0 (1:0)
1:0Krężelok (13.)
2:0Misztal (75.)

Sędziował:Adam Jakubczyk (Mikołów)

GKS II Tychy:99. Dana – 5. Nowak (62, 17. Legenzow), 4. Zarębski, 19. Kopczyk (88, 44. Bielusiak), 3. Stefaniak (46, 2. Hachuła), 97. K. Rutkowski Ż, 79. Machowski, 11. Misztal (84, 18. Bućko), 34. Krężelok, 77. B. Rutkowski, 24. Paluch. TrenerJarosław Zadylak.

Udostępnij materiał: