Podczas sobotniego meczu z Orłem Łękawica młody pomocnik, po ostrym wejściu rywala, musiał z grymasem bólu opuścić boisko (pisaliśmy o tym w relacji meczowej TUTAJ). Na szczęście uraz nie okazał się poważny i Krzysztof Machowski niebawem wróci do normalnych treningów.
Trudno na gorąco coś wyrokować. Zawodnik zaraz po tym faulu uskarżał się na ból w kostce i kolanie. Nasz masażysta wstępnie wykluczył poważny uraz w kolanie, co byłoby z pewnością pozytywną informacją. Jeśli w kostce nie zaszły uszkodzenia mechaniczne to powinno być dobrze. Na pewno Krzysztof jest nam potrzebny, co potwierdziło te kilkadziesiąt minut, które spędził na boisku. Przez ten czas mieliśmy mecz pod całkowitą kontrolą - powiedział po meczu trener Łukasz Kopczyk.
Po weekendzie majowym zawodnik przeszedł dokładniejsze badania, które wykluczyły poważniejszy uraz. Dla bezpieczeństwa pomocnik rezerw najbliższe dni spędzi na zajęciach indywidualnych, choć jego występ w następnym meczu nie jest wykluczony. Wszystko jednak zależeć będzie od tempa regeneracji nogi.
Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, na szczęście nie stało się nic strasznego. Mam naciągnięte więzadło w kolanie i lekko skręcony staw skokowy. Czas pokaże jak szybko wrócę na boisko, póki co trenuje indywidualnie - tłumaczył Krzysztof Machowski.















