OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Bartosz Jankowski: To motywacja do dalszej pracy [WYWIAD]

2026-01-31
Dawid Dreszer
Łukasz Sobala

Po piątkowym spotkaniu kontrolnym z MSK Powaska Bystrzyca porozmawialiśmy z pomocnikiem GKS-u Bartoszem Jankowskim. 19-latek asystował przy otwierającym golu Piotra Krawczyka.

W szóstym, a zarazem ostatnim tej zimy sparingu odnosimy zwycięstwo. Jak podsumowałbyś jego przebieg?

Bartosz Jankowski: Uważam, że w pełni kontrolowaliśmy to spotkanie. Chcieliśmy stosować wysoki pressing i przede wszystkim grać w piłkę. Strzeliliśmy dwa gole i zachowaliśmy czyste konto, więc sparing na pewno możemy zaliczyć na plus. Cieszy fakt, że kończymy ten okres dwoma wygranymi.

Wspomniałeś o grze na zero z tyłu. To cieszy dziś równie mocno jak zdobyte bramki?

Czyste konto na pewno jest czymś pozytywnym, bo do tej pory nie mieliśmy ich zbyt wiele, właściwie tylko jedno, w meczu z Odrą Opole. Dużo pracowaliśmy i nadal pracujemy nad defensywą. Wierzę, że uda nam się to przełożyć na spotkania ligowe.

Zakończyliśmy serię gier kontrolnych z pięcioma zwycięstwami i jedną porażką na koniec. To chyba niezły prognostyk?

Wygrywanie zawsze podnosi pewność siebie. Cieszymy się więc, że udało nam się wygrać pięć z sześciu spotkań sparingowych. Nie możemy doczekać się już pierwszego meczu ligowego, a później kolejnych. Z pewnością damy z siebie wszystko.

Przygotowania do rundy wiosennej zamykasz asystą w sparingu. Jak oceniasz całościowo te ostatnie tygodnie w twoim wykonaniu?

Trenuję poniekąd na nowej pozycji, więc jest to też dla mnie swego rodzaju nauka. Ten okres przygotowawczy był wymagający, ale kończę go pozytywnie. Mogę śmiało powiedzieć, że dużo dał mi ten czas spędzony z drużyną i codzienna, intensywna praca na boisku.

To pierwszy taki okres przygotowawczy w twojej dotychczasowej przygodzie z piłką? Mam tu na myśli głównie niedawny obóz w Antalyi.

Tak, był to mój pierwszy obóz zagraniczny. Oceniam go jako duże przeżycie. Po to właśnie gra się od małego w piłkę, żeby takich rzeczy doświadczać. To duża motywacja do dalszej pracy.

Do pierwszego meczu o punkty w tym roku pozostał tydzień.

Zdecydowanie ekscytacja rośnie z dnia na dzień. Najważniejsze dla nas będzie to, aby przełożyć na boiska ligowe te elementy, nad którymi pracowaliśmy w ostatnich tygodniach. Za nami wartościowy czas, który mam nadzieję – już niedługo zaprocentuje.

Udostępnij materiał: